Górskim szlakiem... #4

Ten świat, gdyby nie góry,
byłby przeraźliwie ponury.
Bo to w nich jest ta tajemnica,
co raz strach wzbudza, a raz zachwyca.

Góry to przestrzeń, wolność i przyroda,
ptaki, drzewa, lodowata woda,
która w strumieniu przeźroczystym-
płynie swym rytmem, rwącym, wieczystym.

To w górach patrząc w dół ze szczytu,
przestajesz żałować swego bytu.
Męczący świat staje się pod Tobą taki mały,
a widok wokół nieskończenie doskonały.

Góry niekiedy też mogą zdradzić,
złą ścieżką w nieznane Cię poprowadzić.
Coś nagle sprawia, że nie zauważasz znaku
i nagle, nieświadomie zbaczasz ze szlaku.

Mimo strachu, czasami chcesz się zgubić w lesie,
gdzie donośny głos Twój głuche echo niesie.
I zostać w przyrodzie, i na zawsze w ciszy,
razem ze słońcem i wiatrem zaszyć się gdzieś w niszy

Cytując ten wiersz wspominam liczne górskie wyprawy,
słyszę odgłos ptaków, czuję zapach trawy,
i z utęsknieniem za kolejną wędrówką szlocham,
„bo w górach jest wszystko co kocham”.








<-> Tatry 2008 <-> Link <-> dodano: 05 sierpnia 2008 godz. 23:38 <-> Co Ty na to? (2)


Wrócić chcę...

Nie próbuj mi wmawiać, że natura nie jest cudem,
nie opowiadaj mi, że życie nie jest baśnią,
ktoś, kto jeszcze tego nie zrozumiał,
być może pojmie to dopiero wtedy, gdy baśń zacznie sie kończyć.
Jostein Gaarder






<-> Tatry 2008 <-> Link <-> dodano: 18 października 2008 godz. 22:22 <-> Co Ty na to? (1)


Jesiennie...

Z niedzielnego spacerku, łapałam jesienne słoneczko ;)

Piękno jest obecne, trzeba tylko chcieć je widzieć
lub przynajmniej rozmyślnie nie zamykać oczu.
Theodor Fontane







<-> Miniaturowe wątki przyrodnicze <-> Link <-> dodano: 19 października 2008 godz. 15:44 <-> Co Ty na to? (2)


Krakowskie wariacje...

Kraków jeszcze nigdy tak, jak dziś,
nie miał w sobie takiej siły i
może to ten deszcz, może przez tę mgłę,
może to mój nastrój
ale w każdej twarzy ciągle widzę cię.
Wśród turystów Rynek tonie znów,
ktoś zakrzyknął głośno, błysnął flesz...
Na Gołębiej twój płaszcz zaczepił mnie
w wystawowym oknie,w autobusie , w tłumie gdzieś...

Widzę cię - tak, wiem
nie zrobię więcej zdjęć - tak, wiem
nie będę prosił, lecz... - tak, wiem
to przecież żaden grzech - tak wiem...

Kraków hejnał gra - tak wita mnie,
patrzy na mnie, jakby wiedział, że
wracam po to, by choć na kilka chwil
zamknąć oczy i móc uwierzyć, że...

(Myslovitz "Kraków")








<-> Podróże <-> Link <-> dodano: 26 października 2008 godz. 21:58 <-> Co Ty na to? (1)


Górskim szlakiem... #5

Wygrzebane z szuflady... nic nie poradzę na to,
że przy takiej jesiennej pogodzie tym bardziej chcę tam wrócić... :(

Daj każdemu dniu szanse stania się najpięknieszym w całym twoim życiu.
Mark Twain






A to ze specjalną dedykacją dla pewnej Pani lubiącej podobno drogi i tory ;)





<-> Tatry 2008 <-> Link <-> dodano: 07 listopada 2008 godz. 21:31 <-> Co Ty na to? (0)


Poitaliańskiego, wieczornego pleneru cz. 1 ;)


Właśnie tak, tak wygląda (nie) moje miasto nocą,
Tak, wygląda nocą świat...

Warszawski Nowy Świat w wydaniu przedświątecznym :)









<-> Podróże <-> Link <-> dodano: 11 grudnia 2008 godz. 23:08 <-> Co Ty na to? (0)


Poitaliańskiego, wieczornego pleneru cz. 2 ;)

Właśnie tak, tak wygląda (nie) moje miasto nocą,
Tak, wygląda nocą świat...

Tym razem warszawskie Krakowskie Przedmieście w wydaniu przedświątecznym :)









<-> Podróże <-> Link <-> dodano: 12 grudnia 2008 godz. 18:43 <-> Co Ty na to? (0)


Poitaliańskiego, wieczornego pleneru cz. 3 ;)

Chwilowo chyba ostatnie zdjęcia z serii...

Właśnie tak, tak wygląda (nie) moje miasto nocą,
Tak, wygląda nocą świat...

Warszawskie Stare Miasto w wydaniu przedświątecznym :)









<-> Podróże <-> Link <-> dodano: 14 grudnia 2008 godz. 22:35 <-> Co Ty na to? (2)


...i po świętach...

Zdobienie pierniczków chyba staje się powoli moją świąteczną tradycją...
Po raz kolejny zajęło mi to dobrych kilka godzin, ale efekt zadowalający :D
Taki mały świąteczny akcencik pozostał w domu...








<-> Słodkości :) <-> Link <-> dodano: 27 grudnia 2008 godz. 23:10 <-> Co Ty na to? (4)


Przesłanie do Nadwrażliwych




Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność - wśród jego pewności
za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna
za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni.

Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za wasz lęk przed absurdem istnienia
i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie
za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością
za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
za nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno
za to co nieskończone - nieznane - niewypowiedziane
ukryte w was.

Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą twórczość i ekstazę
za wasze zachłanne przyjaźnie, miłość i lęk
że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.

Bądźcie pozdrowieni
za wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
(niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą po was)
za to, że chcą was zmieniać zamiast naśladować
że jesteście leczeni zamiast leczyć świat
za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę
za niezwykłość i samotność waszych dróg
bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.

Kazimierz Dąbrowski


<-> Główna <-> Link <-> dodano: 28 grudnia 2008 godz. 17:06 <-> Co Ty na to? (1)



| -> Następna strona

© kwiatkosia '2009'