Tatrzańskim szlakiem - dzień 3

Bohaterowie wyprawy: kwiatkosia, Paula, Kasia, Kuba
Czas: 11.07.2009
Miejsce: nasze piękne Tatry
Trasa: Zakopane - Kuźnice - Dolina Jaworzynka - Przełęcz między Kopami - Królowa Rówień - Hala Gąsiennicowa - Schronisko Murowaniec - Czarny Staw Gąsiennicowy - Schronisko Murowaniec - Przełęcz między Kopami - Skupniów Upłaz - Kuźnice - Zakopane


Rano nareszcie budzi nas przepiękne słońce i widok skąpanego w nim Śpiącego Rycerza. Cieszymy się, bo chmury nie skrywają szczytów gór - widok nad Czarnym Stawem powinien być piękny. Na szlak wyruszamy jak zwykle wcześnie, żeby choć trochę nacieszyć się ciszą górskich szlaków. Dojeżdżamy busem do Kuźnic i rozpoczynamy naszą wędrówkę. "W górę" decydujemy się podążać żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynka - tu ludzie powinno być mniej. Słoneczko grzeje przyjemnie, choć już po kilkunastu minutach widzimy, że szczyty zaczynają się chować w chmurach :( Nie będzie tak ładnie jak rano... Szlak dosyć długo prowadzi szeroką, płaską drogą, po czym ostro zakręca (prawie 90 stopni) i zaczynają się kamienne schodki. Ale trasa jest bardzo przyjemna. Do Przełęczy między Kopami docieramy tradycyjnie przed czasem :) Stąd już bliziutko na Halę Gąsiennicową. Trzeba przyznać, że szczyty w chmurach robią wrażenie. Jeszcze kilkanaście minut marszu i dochodzimy do schroniska. Siadamy w środku, z gorącą herbatą w ręku, i od razu przypomina nam się nasza zeszłoroczna wizyta tutaj, kiedy trasę pokonywaliśmy w czasie burzy (przyznam szczerze, że nigdy nie bałam się tak jak wtedy...) Ale teraz jest cicho i spospokojnie. Po posiłku ruszamy dalej - 20 min marszu i naszym oczom ukazuje się Czarny Staw Gąsiennicowy. Niby niewielka różnica wysokości dzieli nas od schroniska, a jednak jest tu dużo chłodniej. Góry niestety wciąż zatopione w chmurach... Do tego nad Koszystą słychać groźne pomruki burzy... Jeszcze tylko kilka(-naście) zdjęć i schodzimy spowrotem. Przed schroniskiem już tłoczno, zatrzymujemy się jednak na chwilę i pozwalamy przejść najczarniejszym chmurom. Nasza trasa powrotna biegnie przez Skupniów Upłaz. O dziwo i tu ludzi dziś niewielu... Może pogoda ich wystraszyła? Spokojnym spacerkiem schodzimy sobie do Kuźnic. Tradycyjnie robiąc co chwila postój na "pstrykanie" fotek...



Giewont skąpany w porannym słonku


Dolina Jaworzynka:


Dolina Jaworzynka po lewej i Skupniów Upłaz po prawej


Hala Gąsiennicowa




Szczyty w chmurach


Czarny Staw Gąsiennicowy


i widok w drugą stronę


Kopieniec widziany ze Skupniów Upłaz


<-> Tatry 2009 <-> Link <-> dodano: 22 lipca 2009 godz. 20:41 <-> Co Ty na to? (2)


Tatrzańskim szlakiem - dzień 2

Bohaterowie wyprawy: kwiatkosia, Paula, Kasia, Kuba
Czas: 10.07.2009
Miejsce: nasze piękne Tatry
Trasa: Zakopane - Kiry - Dolina Kościeliska - Hala Ornak - Smreczyński Staw - Hala Ornak - Dolina Kościeliska - Kiry - Zakopane


Kolejnego dnia naszego pobytu w górach postanowiliśmy wybrać się do Doliny Kościeliskiej. Trasa płaska, ale dosyć długa, w sam raz żeby porządnie się rozchodzić przed kolejnymi wycieczkami. Niebo zachmurzone, ale jest dobrze - nie pada. Na szlak wychodzimy wcześnie rano.
O godz. 9.00 kupujemy bilety wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego i rozpoczynamy nasz spacer malowniczo położonym szlakiem biegnącym wzdłuż potoku. Co chwila przystajemy [a niektórzy nawet się kładą ;)] by "pstryknąć" kilka zdjęć. Po kilkudziesięciu minutach marszu dochodzimy do schroniska na Hali Ornak, [hmm... dotarliśmy tu dobre pół godziny przed wpisanym na mapie czasem, chyba nie jest z nami tak źle :)] W schronisku pusto, przed budynkiem siedzi jedynie kilkanaście osób... Zamawiamy gorącą herbatę z cytryną, wyjmujemy kanapki i posilamy się delektując się widokiem gór i błogą ciszą zakłócaną jedynie śpiewem ptaków. Po odpoczynku wyruszamy dalej. Mamy w planach jeszcze dojście do Stawu Smreczyńskiego. Według drogowskazu przed nami pół godziny wędrówki. A do celu docieramy znów przed czasem - to nastraja nas optymistycznie na przyszłość. Nad stawem wiele się zmieniło odkąd byłam tam kilkanaście lat temu... ławeczki, barierki, drewniany podest... Niestety nie ma słońca więc góry nie odbijają się tak pięknię w tafli stawu, ale i tak widok jest cudowny. Kolejna sesja zdjęciowa, chwila oddechu i wracamy do schroniska. Nie możemy przecież nie zjeść najlepszej w całych Tatrach szarlotki :D Niestety godzina jest już późniejsza i w schronisku zrobił się tłok. Wszędzie biegają dzieci z kolonii... Już nie jest tak przeyjemnie jak było rano, więc nasz postój tutaj nie trwa długo. Zjadamy szarlotkę i wracamy do Zakopanego, tym bardziej że na niebie cpraz więcej chmur. Pod koniec naszej wędrówki spada nawet kilka kropel deszczu... Ale to nic, dalej mamy nadzieję, że pogoda jednak dopisze...



Kościeliski Potok:


Hala Ornak:


Przed schroniskiem na Hali Ornak:


W drodze nad Smreczyński Staw:


Smreczyński Staw:


Prawie jak Aniołki Charliego ;)





<-> Tatry 2009 <-> Link <-> dodano: 19 lipca 2009 godz. 14:19 <-> Co Ty na to? (0)


Tatrzańskim szlakiem - dzień 1

Bohaterowie wyprawy: kwiatkosia, Paula, Kasia, Kuba
Czas: 09.07.2009
Miejsce: nasze piękne Tatry


Do Zakopanego dotarliśmy o godz. 7 rano, po prawie ośmiu godzinach spędzonych w PKS-ie. Do naszego pokoju mogliśmy wejść dopiero za dwie godziny, ale przemili gospodarze zrobili nam gorącą kawę i udostępnili altankę w ogrodzie. Czas oczekiwania wypełniła nam gra w karty ;-) Choć zmęczeni podróżą nie zamierzaliśmy zmarnować całego dnia, tym bardziej, że pogoda dopisywała. Po wejściu do naszego "apartamentu" szybko się więc rozpakowaliśmy, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w trasę. Bardzo krótką, taką aby rozprostować kości i troszkę się zaaklimatyzować. Wybraliśmy się więc na Antałówkę i skocznię narciarską w Zakopanem, pospacerowaliśmy też trochę po mieście.







Panorama (po kliknięciu na nią otworzy się w pełnym rozmiarze) robiona z Antałówki,
niestety tylko częściowa bo biegające po szczycie dzieci z kolonii uniemożliwiły dokończenie fotografowania...




Wieczorem nad górami pojawiły się ciemne chmury. Giewont widoczny z okna naszego pokoju wydawał się tym razem mroczny i groźny...
Kładąc się spać (a padliśmy bardzo wcześnie) wierzylismy jednak że rano znów zaświeci słoneczko :)





<-> Tatry 2009 <-> Link <-> dodano: 17 lipca 2009 godz. 18:53 <-> Co Ty na to? (3)


Przygodę czas zacząć...

Bilety na PKS - kupione,
nocleg - zarezerwowany,
walizki - spakowane (ekhm... no prawie ;)),
trasy wędrówek - wstępnie wybrane...

...jednym słowem - czas zacząć nową przygodę!

Jutro wyruszam do Zakopanego, w moje ukochane Tatry! :)
Oby tylko była pogoda, bo oczywiście pierwsze co zostało spakowane
to Nikolasek z nowym obiektywem, naładowaną baterią i zapasem kart :D

Tak więc drodzy Goście odwiedzający mój blog - do zobaczenia za tydzień! :)






<-> Tatry 2009 <-> Link <-> dodano: 07 lipca 2009 godz. 14:25 <-> Co Ty na to? (3)



| -> Następna strona

© kwiatkosia '2009'