moje pierwsze aniołki z masy solnej...
własnoręcznie lepione, wypiekane i malowane...
poleciały daleko, bo aż do słonecznej Italii...











myślę, że to nie koniec mojej przygody z masą solną
Name:

Komentarze:

14.06.2009, 23:01
anita
Aga nie przestajesz mnie zaskakiwać:) człowiek orkiestra z Ciebie! Aniołki są cudne:)

13.06.2009, 00:42
cyrylla
Aga b. udane aniołki :-)
A ulepienie i pomalowanie ich to wcale nie taka prosta sprawa- wiem coś o tym.