Bohaterowie wyprawy: kwiatkosia, Paula, Kasia, Kuba
Czas: 09.07.2009
Miejsce: nasze piękne Tatry


Do Zakopanego dotarliśmy o godz. 7 rano, po prawie ośmiu godzinach spędzonych w PKS-ie. Do naszego pokoju mogliśmy wejść dopiero za dwie godziny, ale przemili gospodarze zrobili nam gorącą kawę i udostępnili altankę w ogrodzie. Czas oczekiwania wypełniła nam gra w karty ;-) Choć zmęczeni podróżą nie zamierzaliśmy zmarnować całego dnia, tym bardziej, że pogoda dopisywała. Po wejściu do naszego "apartamentu" szybko się więc rozpakowaliśmy, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w trasę. Bardzo krótką, taką aby rozprostować kości i troszkę się zaaklimatyzować. Wybraliśmy się więc na Antałówkę i skocznię narciarską w Zakopanem, pospacerowaliśmy też trochę po mieście.







Panorama (po kliknięciu na nią otworzy się w pełnym rozmiarze) robiona z Antałówki,
niestety tylko częściowa bo biegające po szczycie dzieci z kolonii uniemożliwiły dokończenie fotografowania...




Wieczorem nad górami pojawiły się ciemne chmury. Giewont widoczny z okna naszego pokoju wydawał się tym razem mroczny i groźny...
Kładąc się spać (a padliśmy bardzo wcześnie) wierzylismy jednak że rano znów zaświeci słoneczko :)



Name:

Komentarze:

19.07.2009, 13:23
kwiatkosia
Styczniowa dzięki za odwiedziny i zapraszem częściej :)

Ewo, wróciłam w czwartek więc oczy i duszę mogę teraz sycić jedynie widokami na zdjęciach :-) niestety mam chwilowo problem z dostępem do internetu więc nie wiem jak często będą się pojawiały nowe wpisy i nowe zdjęcia :-/

18.07.2009, 15:30
cyrylla
Aga, panorama dech zapiera !
Bawcie się dobrze i syćcie oczy i duszę :-)
Czekamy na następne zdjęcia.

17.07.2009, 19:24
styczniowa
Ach te piękne góry... śliczne zdjęcia, w szczególności panorama. pozdrawiam. :)