Bohaterowie wyprawy: kwiatkosia, Paula, Kasia, Kuba
Czas: 14.07.2009
Miejsce: nasze piękne Tatry
Trasa: Kuźnice - Myślenickie Turnie - Kasprowy Wierch - Beskid - Kuźnice

Widok z Kasprowego Wierchu na Świnicę, Kościelec i Dolinę Gąsiennicową


Widok z Kasprowego Wierchu


Dolina Cicha


Kasprowy Wierch


Dolina Gąsiennicowa


W drodze na Beskid


Świnica, Kościelec, Dolina Gąsiennicowa


Czerwone Wierchy oraz Tomanowa Przełęcz


Dolina Gąsiennicowa




Z kolejki linowej

Name:

Komentarze:

02.09.2009, 23:49
kwiatkosia
Wiesz Ewo, że jakoś w ten sposób o tym nie myślałam?... Ale masz rację! Dla mnie góry to zawsze w pewien sposób konieczność pokonania siebie, pokonania własnych słabości, ale także ogromna lekcja pokory. A to co widzę na szczycie rekompensuje mi cały trud wędrówki, i czuję się wtedy taka malutka, a mam pod stopami caaaały świat, no prawie cały... ;)

P.S. Cieszę się, że zdjęcia nareszcie działają :)


02.09.2009, 08:58
cyrylla
Wreszcie widzę zdjęcia !
Kiedy je oglądam wspominam moją wyprawę sprzed wielu lat gdy w 3 osoby ( 2 dziewczyny i 1 chłopak :-) przeszliśmy całe polskie Tatry: od Zachodnich po Wysokie.
Te góry się nie zmieniają co w naszych czasach gdzie "wszystko się zmienia" daje możliwość zatrzymania się i pomyślenia nad rzeczami wyższymi-niezmiennymi.Prawda ?
Cudowne zdjęcia !